Publikacje

Marki podczas Mundialu

Finał Brazylia - Argentyna, rewelacją turnieju Belgia, zaś marketingowym zwycięzcą - Nike. – komentarz dla portalu Wirtualnemedia.pl.

Gdybym miał obstawiać drużyny, które zagrają w finale, to jedną z nich powinna być Argentyna, grająca praktycznie prawie u siebie, bardzo wyrównanym składem. Jako gospodarz, niemal murowanym faworytem jest Brazylia. Finał idealny – Brazylia – Argentyna i zwycięstwo Argentyny wynikiem 1-0 po bramce Messiego, który poprowadzi reprezentację do sukcesu niczym Maradonna w 1986 roku w Meksyku…

Czarnym koniem mistrzostw może okazać się Belgia. Z pozoru niegroźna, jednak kiedy spojrzymy na jej skład i rozwój belgijskiej piłki w ostatnich parunastu latach to jej szanse na bycie rewelacją turnieju są coraz bardziej realne, a nazwiska np. Kompany, Vermaelen czy Witsel nie są anonimowe, mają uznaną markę w silnych klubach. Nie można też nie zwrócić uwagi na Hiszpanów, którzy w ostatnich latach zdominowali piłkę reprezentacyjną i klubową oraz Niemców, którzy chyba już dojrzeli, aby w końcu sięgnąć po najwyższe laury.

Ciężko wskazać kto rozczaruje, ale obawiam się, że może to być właśnie murowany faworyt czyli Brazylia, która może nie podźwignąć presji. Oczekiwania względem gospodarza – w kraju gdzie football traktowany jest na równi z religią – są ogromne i mogą skutecznie spętać nogi piłkarzom. Jeśli chodzi o indywidualności to stawiam na dominację sprawdzonych zawodników Messiego, Neymara Jr. czy Cristiano Ronaldo, ale nie ukrywam, że liczę tutaj na magię mundialu i wykreowanie nowej, młodej gwiazdy, pochodzącej np. z Ameryki Południowej, z lig mniej obserwowanych na co dzień.

Mundial wygrywają marki, które stawiają na coś więcej niż zasięg kampanii, decydując się na dedykowaną i niestandardową komunikację w obliczu tak dużej imprezy. Szczególnie chciałbym tutaj podkreślić udział tych graczy, którzy nie będąc oficjalnymi partnerami wydarzenia – mają utrudnione możliwości obecności bezpośrednio przy meczach czy na stadionach. To oni często decydują się na wykroczenie poza utarte schematy i wyznaczają nowe standardy. Takim wygranym może być Nike, który dał się już poznać z wielu kampanii redefiniujących pojęcie marketingu. W 2014 roku Nike prowadzi działania pod hasłem „Podejmij ryzyko”. Komunikacja marki podkreśla, że u źródeł piękna futbolu i radości ze zwycięstwa leży właśnie podęcie ryzyka. Naprawdę zwyciężają tylko ci, którzy gotowi są zaryzykować na murawie – niezależnie od tego, czy mowa o amatorach czy o sławach światowego kalibru. Zaczynając od akcji dedykowanych młodym piłkarzom, poprzez trzy odsłony video brandowych, Nike przywraca idee stojące za futbolem – piękno gry, konieczność podejmowania ryzyka i fakt, że tylko „Zwycięzca zostaje”. W ostatnim spocie  (nota bene świetnym) stworzonym ze studiem animacji Pixar – Nike idzie jeszcze o krok dalej. W parominutowym filmie możemy prześledzić historię upadku footballu oraz jego odrodzenie, a główne role odgrywają animowane postaci najlepszych graczy ze świata, m.in. Zlatana Ibrahimovica, Wayne’a Rooney’a czy choćby Neymara. Film w sposób zabawny, ale i intrygujący podkreśla istotę i piękno footballu. To znakomity przykład,  jak skutecznie i w sposób nowatorski wyróżnić się w natłoku komunikatów wokół mundialu.